Znak ograniczający szybkość
Szczególnie kłopotliwe okazują się znaki ograniczające szybkość powyżej 30 km/godz., zwłaszcza na terenach robot drogowych, gdzie całkiem bezpieczna jest nieraz szybkość 50 lub 60 km/godz., oraz brak odwołań niektórych znaków zakazu. Plagą są też znaki powodujące konieczność gwałtownego wytracania szybkości do wskazań zakazu, bądź też znaki zakazu pozostawione po ukończonych robotach drogowych itp. Znaki te ustawiane są przez przedsiębiorstwa w miejscach wykonywania robót drogowych, w większości szablonowo, do 30 km/godz., ponieważ Ministerstwo Komunikacji zastrzegło w swoim czasie obniżanie szybkości w miejscach robót. W czasie dyskusji sugerowano, aby ta grupa znaków drogowych wykorzystywana była w sposób bardziej oszczędny i właściwy, a już koniecznie uwzględniała warunek stopniowego wytracania szybkości przez jadące samochody. Znaki drogowe, które pomagają, informują, ostrzegają, zakazują, lub nakazują i normują ruch na drodze - muszą odpowiadać potrzebom sytuacji drogowej. Pilne i konieczne jest więc przywrócenie znakom drogowym ich właściwej rangi.

Na podstawie przepisów o drogach publicznych, ustawianie oraz utrzymywanie i konserwacja znaków, sygnałów oraz urządzeń ostrzegawczych na drogach publicznych, należy do zarządu drogi. Tymczasem w grę wchodzi nie tylko czynność techniczna, związana z ustawianiem znaków. Całość zagadnienia jest bardziej złożona. Decyzję co do ustawienia znaków - na podstawie instrukcji - powinny wydać wspólnie właściwe organy administracji drogowej (wydziały komunikacji), zarządy dróg oraz organy ruchu drogowego. Przy wprowadzaniu ograniczeń ruchu wynikających z potrzeb bezpieczeństwa tego ruchu, decydujący głos mają wydziały komunikacji (oczywiście w porozumieniu z policją), w innych przypadkach, związanych z bezpieczeństwem zależnym od stanu dróg i mostów, (na podstawie ustawy) — zarządca drogi.

Przedsiębiorstwa robót drogowych w miejscach naprawy dróg również ustawiają znaki drogowe, niejednokrotnie bez uzgodnienia. W takiej sytuacji nie trudno o błąd lub nawet przeoczenie. Brak jest koordynatora, którym często stają się dopiero użytkownicy dróg. Jedni sygnalizują jednak dostrzeżone niezgodności, inni natomiast - widząc błędy w systemie oznakowania - przyzwyczajają się do jego lekceważenia. Konieczna jest więc większa skuteczność przeprowadzanych kontroli stanu znaków drogowych. Może trzeba nawet powołać komórkę koordynacyjną, odpowiedzialną za oznakowanie dróg publicznych?

Ciekawostki

Na podstawie przepisów o drogach publicznych, ustawianie oraz utrzymywanie i konserwacja znaków, sygnałów oraz urządzeń ostrzegawczych na drogach publicznych, należy do zarządu drogi. Tymczasem w grę wchodzi nie tylko czynność techniczna, związana z ustawianiem znaków. Całość zagadnienia jest bardziej złożona.